Cóż, wygląda na to, że tradycyjnie po powiedzmy dwóch-trzech tygodniach aktywności, następuje paromiesięczne zawieszenie jakichkolwiek prac nad blogiem. Przepraszam wszystkich czytających, ale aktualizacje uzależnione są od tony innych rzeczy, którymi się zajmuję, a które zapełniają mi czas. Oprócz planszówek mam jeszcze parę innych hobby, a gdy się to połączy z pracą i potrzebami rodziny, okazuje się, że na wpisy blogowe pozostaje bardzo mało czasu. Kajam się, ale nie obiecuję, że będzie lepiej, no chyba że kiedyś zostanę rentierem i nie będę musiał się martwić pracą zarobkową, czego sobie bardzo życzę.
Nie mogę jednak powiedzieć, żebym się zupełnie obijał. W związku z moją pracą i drugim hobby, jakim są gry wideo, odwiedziłem w tym roku targi E3 w Los Angeles i Gamescom w Kolonii, nagrywałem podcasty dla supermegaczadowego bloga moich przyjaciół z niezgrani.pl, spędziłem świetne dwa tygodnie na Kaszubkonie, testowałem Neuroshimę Hex na iPhone (kupować!!!), nauczyłem się pływać delfinem i zrobiłem niemal 50 pompek na chwałę ojczyzny (poniżej dowód).
Oprócz tego, zupełnie niedawno, w towarzystwie zara2stry et consortes (pozdrowienia dla Kasi, Natalii i Jimiego) byliśmy na InoRocku w Inowrocławiu, gdzie niemal odleciałem przy dźwiękach moich ulubionych Macek Ozryka.
Robiłem też masę innych rzeczy, wśród których niestety nie było robienia tłumaczeń do planszówek. Jednak zbliża się jesień i zima, a to tradycyjnie wolniejsze miesiące pod względem pracy zawodowej, więc kto wie, może uda mi się nadrobić trochę zaległości.
W miarę regularnie piszę krótkie notki na twitterze i blipie, więc gdyby ktoś miał ochotę obserwować, to zapraszam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz